/

Kto płaci najwyższą cenę za brak aplikacji – promocja na socjotechnikę

Promocja na socjotechnikę

Muszę się Wam do czegoś przyznać. Coraz częściej wychodzę z supermarketu nie tyle z pełnymi siatkami, co z poczuciem lekkiego niesmaku. Złapałam się ostatnio na refleksji, że słowo „promocja” przestało mi się kojarzyć z okazją, a zaczęło z… socjotechniką. Z polowaniem. Gdzie zwierzyną jesteśmy my, klienci, a bronią – nasze własne zmęczenie i brak uwagi.

Tor przeszkód zamiast zakupów

Znacie ten schemat doskonale. Wchodzicie do sklepu, a tam atakują Was jaskrawe kolory. Żółte tła, czerwone napisy, gigantyczne procenty. „Kup dwie czekolady, trzecią dostaniesz GRATIS!”. Super, myślę. Ale zaraz potem mój wzrok pada na dopisek wielkością przypominający stopkę w umowie kredytowej: „Oferta ważna tylko z aktywną kartą lojalnościową, zeskanowaną przed płatnością”.

Idę dalej. Owoce. Mandarynki w cenie tak niskiej, że aż podejrzanej. 2,99 zł za kilogram zamiast dyszki! Wielki napis kusi. Podchodzę i widzę gwiazdkę. A pod gwiazdką: „Cena obowiązuje tylko z aplikacją mobilną, po wcześniejszej aktywacji kuponu w zakładce 'Dla Ciebie’, limit zakupu 1 kg, oferta ważna tylko w środę między 10:00 a 12:00”. No litości.

Do tego dochodzą vouchery, których nie da się wykorzystać, bo wykluczenia obejmują 90% asortymentu, albo oferty „tylko dziś”, wymuszające impulsywne decyzje. To nie jest ukłon w stronę klienta. To test na spostrzegawczość i biegłość cyfrową.

Kto tu jest prawdziwą ofiarą?

Ja sobie poradzę. Mam smartfona, ściągnęłam te nieszczęsne apki, przeklinając pod nosem, aby kupić te mandarynki taniej. Ale wiecie, kogo mi najbardziej szkoda? Osób starszych.

Często widzę w kolejce seniorów. Stoją z prostym telefonem „klawiszowym”, który służy im do dzwonienia do wnuków, a nie do skanowania kodów QR. Skuszeni wielkim napisem „PROMOCJA”, pakują do koszyka potrzebne produkty. Przy kasie następuje zderzenie z rzeczywistością. Cena nabija się normalna. Kasjerka, też już zmęczona tłumaczeniem, mówi: „Bo to trzeba mieć aplikację, proszę pani”.

Widzieliście kiedyś ten wzrok? Mieszankę wstydu, zagubienia i rezygnacji. Statystyki dotyczące biedy i samotności wśród seniorów w Polsce są brutalne. Dla wielu z nich te 5 złotych różnicy na rachunku to być albo nie być. To wybór między lekiem a lepszym obiadem. Łapanie ich na te marketingowe „chłyty”, bazujące na ich wykluczeniu cyfrowym, jest po ludzku niegodziwe.

Czy to samo czeka nas w przychodni?

A teraz wyobraźmy sobie coś poważniejszego niż zakupy na obiad. Od 1 stycznia 2026 r. weszła w życie e-rejestracja do lekarzy. Idea jest słuszna – cyfryzacja ułatwia życie. Ale czy na pewno wszystkim?

Mam ogromne obawy, że przeniesiemy „model dyskontowy” do systemu ochrony zdrowia. Boję się świata, w którym osoby biegłe w internecie, uzbrojone w szybkie łącza i smartfony, „upolują” sobie termin na badania w 30 sekund po otwarciu systemu.

A co z resztą? Co z panią Krysią, która nie ma e-maila i boi się ekranów dotykowych? Czy jej pozostanie tradycyjne stanie w kolejce od 5 rano pod przychodnią i liczenie na cud, że coś jeszcze zostało? Oby tak nie było. Zdrowie nie może być nagrodą dla najlepiej „uapkowionych”.

Zrzut strony https://pacjent.gov.pl/e-rejestracja
Rysunek: Zrzut strony https://pacjent.gov.pl/e-rejestracja

Nie zostawiajmy ich w tyle

Ten wpis to nie tylko narzekanie. To apel. Nie możemy godzić się na rzeczywistość, w której brak smartfona spycha człowieka na margines – czy to w sklepie, czy w urzędzie, czy u lekarza.

Jeśli czujecie, że Wasi bliscy seniorzy gubią się w tym świecie, nie zostawiajcie ich z tym samych. Czasem wystarczy chwila cierpliwości, żeby coś wytłumaczyć. A jeśli szukacie profesjonalnego wsparcia, pamiętajcie o Cyfrowym Seniorze. Inicjatywa wymyślona po to, by budować mosty nad tą cyfrową przepaścią.

Uważajcie na siebie na zakupach i rozejrzyjcie się czasem w kolejce. Może ktoś obok potrzebuje pomocy w starciu z „super okazją”.

Zrzut strony https://senior.issa.org.pl/
Rysunek: Zrzut strony https://senior.issa.org.pl/

Share this post:

Podobne wpisy

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *