//

Czy dajemy się uwieść dezinformacji?

I am a Greenlander

Przeglądam sobie X (dawniej Twitter), a tam post z chwytliwym tekstem: „POV: You are a Greenlander and you see European soldiers arriving to your island to protect you.” (POV, czyli Point of View – punkt widzenia). Wynik działania wpisu? No cóż, liczby robią wrażenie: 600 komentarzy, 1,3 tys. repostów, 21 tys. polubień i aż 370 tys. zasięgu. Wow!

Źródło zdjęcia: https://x.com/daily_romania/status/2010775142390247609/photo/1

Dezinformacja a ochrona prawdy w sieci

Na pierwszy rzut oka wszystko wygląda wiarygodnie, ale diabeł tkwi w szczegółach. Dlaczego w tle maszeruje ktoś, kto do złudzenia przypomina brytyjskiego policjanta lub strażnika? Szybki OSINT (biały wywiad) i wszystko staje się jasne. To zdjęcie nie pochodzi z Grenlandii, lecz z Londynu z 2025 roku. Przedstawia ono kadetów biorących udział w paradzie równości (Pride Parade).

Ten przykład pokazuje, jak łatwo sfabrykowany kontekst potrafi zainfekować debatę publiczną. Narracja ta trafiła nawet na nasz rodzimy Wykop, a konto „Daily Romania”, które ją promowało, otwarcie posługuje się hasłem: Nationalism | Romania & Europe.

Skuteczna obrona przed manipulacją – lekcja z OSINTu

Czy naprawdę dezinformacja przejęła nad nami kontrolę do tego stopnia, że utraciliśmy zdolność weryfikowania treści? W świecie, gdzie każdy obraz może zostać błyskawicznie wyrwany z kontekstu i podany dalej tysiącom odbiorców, naszą jedyną linią oporu jest krytyczne myślenie wspierane przez konkretne rzemiosło, jakim jest OSINT (Open Source Intelligence).

Analiza przypadku rzekomego „desantu na Grenlandię” uczy nas trzech kluczowych zasad współczesnej ochrony informacji:

  • Zasada „Chłodnego oka”: Dezinformacja bazuje na emocjach – strachu, dumie narodowej czy poczuciu zagrożenia. Ta sytuacja uczy nas, by w momencie silnego poruszenia treścią, zrobić krok w tył. Pierwszym odruchem nie powinno być „Udostępnij”, lecz „Sprawdź”.
  • Weryfikacja kontekstowa (Visual investigation): Na wspomnianym zdjęciu wystarczył jeden szczegół – kolorowe flagi – by podważyć całą narrację. Nauka rozpoznawania detali (tablice rejestracyjne, architektura, naszywki) to podstawa obrony przed manipulacją wizualną.
  • Śledzenie pochodzenia (Provenance): Narzędzia takie jak wsteczne wyszukiwanie obrazem (Reverse Image Search) pozwalają w kilka sekund odkryć, że „news” z dzisiaj jest w rzeczywistości zdjęciem sprzed roku z zupełnie innej części świata. To najprostszy, a zarazem najskuteczniejszy filtr prawdy.

Dlaczego to ważne dla Twojej firmy?

W środowisku biznesowym dezinformacja nie dotyczy tylko polityki. To także fake newsy uderzające w reputację marki, zmanipulowane dane rynkowe czy próby wyłudzeń oparte na sfabrykowanych tożsamościach. Znajomość technik OSINT pozwala pracownikom stać się „ludzkim firewallem” organizacji.

Zamiast być biernymi odbiorcami szumu informacyjnego, możemy stać się aktywnymi analitykami, którzy potrafią oddzielić starannie zaplanowaną manipulację od faktów. Obrona przed dezinformacją to dziś nie luksus, a elementarna higiena pracy w sieci.

Jeśli chcesz budować odporność organizacji na manipulację jeśli zastanawiasz się, jak techniki OSINT lub rozpoznawanie dezinformacji mogą pomóc Twojemu zespołowi, zapraszam Cię na bezpłatne, 15-minutowe spotkanie przy witrtualnej kawie. To niezobowiązujący sposób, by omówić Twoje potrzeby szkoleniowe i sprawdzić, jak mogę pomóc.

Wystarczy kliknąć przycisk poniżej, aby wybrać dogodny termin.

Share this post:

Podobne wpisy

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *